Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 155 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


W terenie :)

sobota, 28 listopada 2009 16:37

Ostatnio więcej pracy przy koniach. Nareszcie ruszy im się zgnuśniałe w hipoterapii tyłki. Ewa jeździ na Kajabie, idzie im całkiem dobrze. Może niedługo zabierzemy ją w teren ;)) Póki co trochę na round pen'ie, troche na hali, w zależności od pogody. 

A Hary, Firlejka i Lexus byli dziś wyciagnięci w teren :)) Reszta stada poszła na trawsko. My do Lasku Północnego. Tylko na godzinę, bo to pierwszy teren w siodle Lexusa, więc nie chciałam Go przemęczyć ;) I tak był najbardziej spocony.



Firlejka za to była całkowicie sucha. Jakby chodziła hipo, a nie drałowała za szybszymi kumplami. Zresztą zbytnio, to ona się nie śpieszyła, co widać na zdjęciu ;))


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Gleba ;))

sobota, 07 listopada 2009 19:44

        A tak, tak. Dobrze, że to ja, a nie któreś z dzieci. Jeździliśmy na hali w trzy konie. Fifa z przodu, ja w środku i Figuś za nami. Musiał ją ugryźć lub nawet lekko musnąć w miejsce, gdzie jest blizna (jest dość wrażliwa na dotyk w tym miejscu). Strzeliła z obu nóg i wypruła na oślep, wierzgając, prosto na betonową pochylnię. Już myślałam, że na nią wskoczy, więc szarpnęłam wodzę (totalny brak reakcji na zwykłe działanie, zero skrętu, czy hamulca), ona skręciła, a mnie siła odśrodkowa wrzuciła na pochylnię. Na szczęście nie zaczepiłam o metalowe rury ograniczjace pochylnię, bo mogłoby być groźnie. Pozbierałam się szybko, uspokoiłam wolontariuszki (Żyję!) i wsiadłam z powrotem. Dalsza jazda przebiegła prawidłowo, choć nie dopuszczałam, żeby jakiś koń jechał na ogonie. Pod koniec, w czasie jazdy na długiej wodzy, poklepałam ją po szyi, a ta odskoczyła, jakby ją ugryzł wąż. Tym razem się utrzymałam.

      I co my mamy z nią zrobić, przecież w trakcie hipoterapii naszym podopiecznym zdarza się niespodziewanie klepnąć, czy szturchnąć konia. Nie mamy na to wpływu. Koń do hipoterapii musi być odporny na takie zachowanie. Nie można go tego nauczyć. Albo reaguje, albo nie. Każdemu zdarzy się w takiej sytuacji drgnąć, machnąć głową, ogonem, ale odskoczyć??? Nie wiem, nie wiem ...

   A teraz z innej beczki: był kowal i zrobił jej kopyta, już po raz drugi i nareszcie widać różnicę:



A tak to wygląda od spodu:
Po przyjeździe do Fundacji:       lewa przednia                  Po wczorajszym werkowaniu:
                 

Prawa przednia:
                  

Lewa zadnia:
                   

Prawa zadnia:
                   


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Szkolimy ;))

czwartek, 05 listopada 2009 10:42

Mała robi postępy :)) Umie już iść stępa nawet! He, he. Nie, no dla Niej to naprawdę dużo. I chodzi tu o stęp na lonży, bo pod siodłem nie ma z tym problemu. W ogóle pod siodłem jest dość grzeczna, a jej największą wadą jest, niestety, płochliwość, nieco mniejszą "lepienie się" do koni. We wtorek jeździłam na padoku, zrobiłyśmy zastęp z Lexusem, jako czołowym. Wszystko świetnie, tylko, gdy on puścił bąka, to Kajka mało zawału nie dostała i tak szarpnęła, że gdyby siedział na Niej dzieciak na pewno wyleciałby z siodła. Gdy zza hotelu wyszli ludzie zatrzymała się w miejscu z kłusa, a gdy za nią trzasnęły drzwi prawie siadła na zadzie. Wychodzi z Niej dolew konika polskiego. Otrzymała jego najgorszą cechę:/ Jeśli chodzi o jej "grzeczność" to dotyczy ona braku złośliwości. Nie próbuje wierzgać, brykać, ponosić, stawać dęba, nie ciągnie. Powoli uczy się reagowania na przyłożenie łydki, ładnie już rusza do kłusa, choć jest on na razie bardzo nieregularny. Na hali ciągle boi się ruchu za szybą w drzwiach, potrafi odskoczyć na bok, gdy ktoś się w nich pojawi. Tak samo zareagowała, gdy strzemię stuknęło w bandę. Ech, dużo jeszcze pracy...



Stęp na luźnej wodzy:

Zatrzymanie:


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  52 770  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O mnie

Witajcie! Znależliście się w świecie koni i ludzi zwariowanych na ich punkcie. Ja? No cóż, też do nich należę.

O moim bloogu

Historie z życia wzięte, końską pasją ogarnięte!

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Nie chce Ci się codziennie tu zaglądać? Podaj maila. Dam Ci znać.

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

tam tararam

Odwiedziny: 52770
Wpisy
  • liczba: 136
  • komentarze: 679
Galerie
  • liczba zdjęć: 94
  • komentarze: 17
Bloog istnieje od: 4090 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Bloog.pl